Archiwum autora

AWANS CORAZ BLIŻEJ [Widzew Łódź : Tur Turek]

Mateusz Leszczyński, 2009-05-13

img_3742-01Niepokonana wiosną drużyna łódzkiego Widzewa od początku postanowiła narzucić gościom swój styl gry, by jak najszybciej, a nie jak to bywało w dwóch ostatnich spotkaniach strzelić pierwszą bramkę tuż przed przerwą. Na premierowy strzał na bramkę strzeżoną przez Sabelę musieliśmy czekać do 8 minuty gdy zza pola karnego szczęścia próbował Robak, niestety dla miejscowych bez efektu. Dwie minuty później efektowny rajd prawą stroną Brozia zakończony wrzutką, na gola efektownym szczupakiem w 10 minucie zamienił Oziębała. Wyraźnie dodało to animuszu miejscowym, gdyż kilka chwil później ładne, kombinacyjne rozegranie między Budką i Robakiem skutkowało groźnym strzałem tego pierwszego. Przez kolejne kilka minut nic ciekawego się nie działo, do momentu, aż Panka prostopadłym podaniem uruchomił Oziębałę, który według większości kibiców i dziennikarzy był faulowany przez obrońcę gości Sędziaka. Arbiter spotkania nie dopatrzył się jednak przewinienia. Widzew po objęciu prowadzenia dalszych trafień szukał po stałych fragmentach, jeden z nich – rzut rożny wykonywany przez Budkę powinien wykorzystać Robak lecz jego uderzenie głową było minimalnie niecelne. Mogło to się zemścić chwilę później gdy błąd Jarmuża doprowadziłby do wyrównania, jednak zagrana wzdłuż bramki przez Bieńka piłka nie znalazła adresata. (więcej…)

WIDZEW NIEPOKONANY WIOSNĄ…

Mateusz Leszczyński, 2009-04-18

img_8947-01Od początku agresywnie przyjezdni, co zaowocowało niespodziewanie golem dla graczy z Łęcznej. Piłkę charakterystyczną „podcinką” uderzył Nakoulma. Na trybunie prasowej – konsternacja. Pięć minut później groźnie po akcji z Matusiakiem na bramkę Wierzchowskiego uderzał Jarmuż. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Lisowskiego na głowę Ukaha – ten jednak nad bramką. Kilka minut później wydawało się, że Robak przejmie futbolówkę zagraną do golkipera gości ale Wierzchowski po raz kolejny bezbłędny. Za moment Robak wypuszcza Oziębałę, który marnuje dogodną sytuację. W 17 minucie groźnie goście, strzał Stachyry jednak obok bramki. Raz po raz potykały się obie drużyny, ale w 25 minucie pogubił się sędzia Chmiel upadając po efektownym piruecie. Dosłownie za moment sprytne zagranie Robaka wzdłuż linii 5 metrów nie był w stanie wykończyć Oziębała. Dwie minuty później za faul na zawodniku gości żółtą kartką ukarany prawy pomocnik łodzian. Po pół godzinie gry Widzew wyrównał, lecz sędzia spotkania zagwizdał pozycję spaloną Robaka. Przy Al. Piłsudskiego nadal prowadzą goście. Na 8 minut przed końcem pierwszej połowy groźnie głową po dośrodkowaniu Brozia uderzył Robak lecz Wierzchowski pewnie. Minutę później już skapitulował – po raz drugi Broź zagrywa z prawej strony piłkę a płaskim strzałem bramkę zdobywa Panka. Straty odrobione, mecz zaczyna się od nowa. (więcej…)

Widzewska inauguracja!

Mateusz Leszczyński, 2009-03-22

W minutach poprzedzających mecz, do fanów wyszli właściciel łódzkiego Widzewa – Sylwester Cacek oraz wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski informując, że włodarze klubu porozumieli się w sprawie umowy, która decyduje o tym, iż stadion im. Ludwika Sobolewskiego dostał zielone światło w sprawie jego przebudowy od władz miasta!

Po oświadczeniu Cacka i Tomaszewskiego kibice podnieśli ręce w górę i gromkim, wielokrotnie powtarzanym okrzykiem RTS przywitali obie drużyny! Od początku aktywniejsi widzewiacy, a zwłaszcza zupełnie nieobecna w Kielcach środkowa linia. Tymczasem akcja skrzydłowych łódzkiej drużyny kończy się wraz z gwizdkiem sędziego oznajmiającego pozycję spaloną. Kolejna akcja skrzydeł i rzut wolny – jak wielokrotnie już bywało rozegrany bez pomysłu. W 10 minucie spotkania groźne uderzenie Matusiaka zablokował obrońca Zagłębia. Kilka chwil później groźny kontratak lubinian przerywa brutalnym wślizgiem Panka – słusznie upomniany żółtą kartką. Nagle zupełny zwrot, przy piłce coraz częściej gracze „miedziowych” , coraz bardziej groźnie na szczęście bez efektu bramkowego. Z kolei w 20 minucie groźna akcja łodzian – wrzutkę Budki blokuje jednak defensor gości. Za chwilę przerzut Bieniuka na rzut rożny zamienia Sernas. Nie zamieniono go jednak na bramkę. Tymczasem groźnie kontruje Zagłębie, lecz na szczęście dośrodkowanie Jackiewicza nie znajduje adresata. Z wolnego podyktowanego na Budce Lisowski groźnie dośrodkowuje, Ptak jednak pewnie chwyta futbolówkę. Po pół godzinie gry lepsze wrażenie sprawia Widzew, któremu jakby bardziej zależy na korzystnym wyniku. Za moment groźnie łodzianie, lecz aktywnego na prawym skrzydle Brozia powstrzymuje Nhamoinesv, za co dostaje żółtą kartkę. (więcej…)

Prezentacja Widzewa – wiosna 2009!

Mateusz Leszczyński, 2009-03-13

29652401

Fot. Łukasz Kwiatkowski

Licznie przybyła na stadion grupa sympatyków Widzewa przywitała piłkarzy po zimie niezwykle gorąco. Wśród nowo przybyłych widzewiaków dało się zauważyć ekscytację z niezwykle ciepłego przyjęcia fanów. Gracze, którzy doświadczyli już energicznego dopingu Czerwonej Armii jednak z podziwem patrzyli na wydarzenia na trybunie głównej. Wszyscy pozdrawiali publiczność, życzyli sobie i kibiców zwycięstwa w Kielcach, które znacznie przybliży piłkarzy do upragnionego awansu. Po graczach Widzewa przyszedł czas na zaprezentowanie sztabu szkoleniowego, który w porównaniu z jesienią również uległ zmianie. W miejsce Waldemara Fornalika pozyskano z Bełchatowa trenera Pawła Janasa, sztab uzupełniają asystenci: Marcin Węglewski, Piotr Stokowiec oraz trener bramkarzy: Andrzej Krzyształowicz. Następnie przygotowano niespodziankę dla widzów, którzy mieli powtórzyć „sztuczki” z piłką przedstawione przez zawodników, m.in. Radosława Matusiaka czy Ugo Ukah! W dalszej części prezentacji zadano piłkarzom i trenerom pytania, które napłynęły do klubu za pośrednictwem internetu a dotyczyły kontraktu Janasa, terminów rozgrywania meczów, infrastruktury, itd. Po spotkaniu Widzew Łódź wybrał się autokarem na przedmeczowe zgrupowanie do Gutowa Małego skąd wyruszy po pierwsze na wiosnę zwycięstwo do Kielc! emel

Wielki Widzew

Mateusz Leszczyński, 2009-02-12

W sobotnie przedpołudnie dnia 7 lutego w Kinie Cytryna odbyło się niezwykle ciekawe wydarzenie dla wielbicieli łódzkiej piłki nożnej z jej najlepszych lat. Rozpoczęło się ono od prezentacji filmu wyprodukowanego przez PST Studio, obrazującego największe dokonania Wielkiego Widzewa z lat 95-97,    w tym gości spotkania: Tomasza Łapińskiego, Marka Citki i Andrzeja Michalczuka. Ci odpowiadali po kolei na pytania zadane z sali a dotyczyły one m.in. niedoszłego transferu Citki do Blackburn Rovers, początkach Łapińskiego w Widzewie, wspomnieniach o trenerze całej trójki a więc legendarnym szkoleniowcu – Franciszku Smudzie oraz jego asystencie Andrzeju Pyrdole.

W kolejnej części gracze zostali poproszeni o skomentowanie aktualnej sytuacji w łódzkim klubie – jego struktur, składu osobowego i planów rozwoju. Wypowiadali się z dużym dystansem o obecnych działaniach władz klubowych, doceniali jednak aktywność w dziedzinach takich jak finanse, rozwój bazy sportowej czy szkolenie młodzieży. Nie udało się uciec od trudnych pytań dotyczących przeszłości, m.in. byłych właścicieli klubu – Andrzejów – Pawelca i Grajewskiego.

Na koniec spotkania piłkarze fotografowali się z przybyłymi kibicami po czym wszyscy oprócz reporterów La Fabrique udali się w bliżej nieznanym kierunku racząc się promieniami słońca, których tego dnia nie brakowało.Udało nam się namówić na rozmowę legendę Widzewa, byłego kapitana a obecnie Konsultanta ds. kontaktów z kibicami łódzkiego klubu – Tomasza Łapińskiego.

La Fabrique: Jako konsultant ds. kontaktów z kibicami jak oceniasz spotkanie?

Tomasz Łapiński: Spotkanie bardzo przyjemne, bardzo fajne, wiele wspomnień odżyło – bardzo miła inicjatywa.

L.F.: Wspomnienia wspomnieniami ale co trzeba uczynić, żeby na Widzew znów przychodziły tłumy?

T.Ł.: Myślę, że zaczną przychodzić tłumy lecz do tego potrzebny jest awans, poza tym jest wiele czynników, które należy spełnić aby tak się stało, myślę, że wszystko zmierza w dobrym kierunku.

L.F.: Jako osoba będąca w kontakcie z kibicami masz jakiś wpływ w klubie na temat obniżki cen biletów?

T.Ł.: Nie mam takiej możliwości, tym zajmuje się dział marketingu i to on jest za takie a nie inne ceny odpowiedzialny.

L.F.: Na sali podczas spotkania padło pytanie – czym dla Was – piłkarzy – jest “widzewski charakter”?       No właśnie – czym?

T.Ł.: To jest jedność, bycie na dobre i na złe, gra od początku do końca, uczciwość – tym jest dla mnie widzewski charakter.

L.F.: Każdy z kibiców, działaczy łódzkiej drużyny życzy sobie w tym roku jednego – domyślasz się czego, jeśli tak to czy tego samego oczekujesz?

T.Ł.: Oczywiście chodzi o awans do Ekstraklasy, wszystkie działania w klubie są temu podporządkowane, osobiście jest to moim największym marzeniem w tym roku.