Koncert Stańko Smolik Peyotl Tour 2009 w Klubie Wytwórnia – bilety dla studentów w zawrotnie niskiej cenie 30zł!!!
Jedna legitymacja studencka = 2 tańsze bilety!!!!
SŁYNNY TRĘBACZ JAZZOWY I GURU POLSKIEJ SCENY POP WSPÓLNIE INTERPRETUJĄ NARKOTYCZNE WIZJE WITKACEGO
Nie przegapcie jedynej szansy obejrzenia tego projektu! Stańko Smolik Peyotl Tour 2009 to rzecz nie wydana, nie nagrana, nie publikowana. Jedynym sposobem, by się z nią zapoznać jest obecność na koncercie!!!
ZAPRASZAMY. Klub Wytwórnia, 03.06.2009, godz.20.00
We wtorek, 31. marca w klubie Wytwórnia przy ul. Łąkowej 29 wystąpiła gwiazda światowego jazzu – perkusista Al Foster wraz z zespołem.
Al Foster to niekwestionoana gwiazda jazzu. Muzyk ten nagrał w trakcie swej kariery ponad 250 kompilacji z wielkimi gwiazdami jazzu, jak Miles Davis, Bill Evans, Chuck Corea, Sonny Rollins, McCoy Tyner czy Herbie Hancock.
65-letni dziś perkusista zafascynowany był muzyką swojego ojca, kontrabasisty i jazzmana. Pierwszym wielkim idolem Ala był jednak Sonny Rollins.
Na łamach naszej gazety staramy się promować zespoły ciekawe, oryginalne, które prócz umiejętności mają „to coś”. Niewątpliwie do takich zespołów zalicza się Day Before Death, łódzka formacja, która gra mieszankę punka i hardcore’u. Na dniach ukazuje się ich nowa płyta. Zobaczcie czym jeszcze zajmuje się ten zespół.
La Fabrique: Ukończyliście nagrywanie nowej płyty. Jak wyglądał proces powstawania?
Day Before Death: Wiesz, szukaliśmy dobrego studia, żeby nasz debiut zabrzmiał naprawdę dobrze. Nie mogliśmy się zdecydować na nagranie materiału w żadnym dobrym studiu w Łodzi z powodu cen, które nas skutecznie odstraszyły. Za te pieniądze, które chciały od nas studia nagrań, postanowiliśmy otworzyć własne małe studio. Efekty możesz usłyszeć na płycie. Poza tym zależało nam na tym żeby realizował nas ktoś kto choć trochę czuje ciężar gatunkowy, z którym miałby się zmierzyć. W jednym studiu padło z naszej strony pytanie, czy realizatorzy nagrywali ciężkie kapele. Otrzymaliśmy odpowiedź: „Jasne, ostatnio nagrywaliśmy Normalsów”. No to podziękowaliśmy. W rezultacie wszystko oprócz bębnów nagraliśmy sami, a miks i mastering na naszej płycie to sprawka Mariusza Pikora.