<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>La Fabrique Magazine &#187; Trochę kultury</title>
	<atom:link href="http://www.lafabrique.pl/category/troche-kultury/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.lafabrique.pl</link>
	<description>Jedyna taka gazeta o Łodzi!</description>
	<lastBuildDate>Tue, 02 Jun 2009 14:36:25 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>YAPA 2009 czyli &#8230; zrób fikołka !</title>
		<link>http://www.lafabrique.pl/yapa-2009-czyli-zrob-fikolka/</link>
		<comments>http://www.lafabrique.pl/yapa-2009-czyli-zrob-fikolka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Apr 2009 14:51:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>l.kwiatkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trochę kultury]]></category>
		<category><![CDATA[Wydarzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lafabrique.pl/?p=345</guid>
		<description><![CDATA[Od 1974 roku w naszym mieście organizowany jest Ogólnopolski Studencki Przegląd Piosenki Turystycznej YAPA. W tym roku nie było inaczej – w dniach od 13 do 15 marca na obszarze Politechniki Łódzkiej można było spotkać ludzi, którzy lubują się w muzyce turystycznej i poetyckiej. Publiczność jak zwykle dopisała, co powinno cieszyć organizatorów tego zasłużonego festiwalu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-348" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="img_6419-01" src="http://www.lafabrique.pl/wp-content/uploads/2009/04/img_6419-01-300x200.jpg" alt="img_6419-01" width="300" height="200" />Od 1974 roku w naszym mieście organizowany jest Ogólnopolski Studencki Przegląd Piosenki Turystycznej YAPA. W tym roku nie było inaczej – w dniach od 13 do 15 marca na obszarze Politechniki Łódzkiej można było spotkać ludzi, którzy lubują się w muzyce turystycznej i poetyckiej. Publiczność jak zwykle dopisała, co powinno cieszyć organizatorów tego zasłużonego festiwalu. Jeżeli ktoś z różnych przyczyn nie mógł pojawić się w Łodzi na Yapie – mógł na żywo śledzić wszystkie wydarzenia w Internecie, za co ode mnie osobiście duży ukłon w stronę organizatorów. Dzięki takiej możliwości impreza dociera do najdalszych zakątków świata takich jak np. Polska Stacja Antarktyczna im. Henryka Arctowskiego. Pozdrowienia dla polarników!</p>
<p><span id="more-345"></span>Od początku Yapa jest organizowana przez studentów. I od samego początku związany był z nią Studencki Klub Turystyczny Płazik oraz Studenckie Radio Żak, potem dołączyło również Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich w Łodzi. Na Yapie pierwsze estradowe kroki stawiali między innymi Stare Dobre Małżeństwo, Bez Jacka, Robert Kasprzycki, Wały Jagiellońskie, Wolna Grupa Bukowina, Bez Idola, Wiesław Tupaczewski, Olek Grotowski, EKT Gdynia, Elżbieta Adamiak i Wojciech Wiśniewski.</p>
<p>Sygnałem do rozpoczęcia festiwalu jest zawsze kankan – w tym roku został on odegrany na żywo przez Akademicką Orkiestrę Politechniki Łódzkiej pod batutą Ryszarda Osmolińskiego co wyszło naprawdę ciekawie i pobudzająco dla publiczności, która zerwała się z miejsc by kankana odtańczyć – z różnym skutkiem. Następnie na scenie pojawił się dyrektor festiwalu  Michał Aleksandrowicz, a także Hanna Zdanowska oraz Włodzimierz Tomaszewski. Należy zaznaczyć, iż z tej trójki tylko pan wiceprezydent nie wykonał fikołka, za to zatańczył kankana więc zostało mu to wybaczone. Ja tak naprawdę nie wiem skąd wzięła się „historia z fikołkiem”. Wiem natomiast, że chyba się już troszkę przejadła. Mniej więcej po godzinie  byłem zaskoczony, że na sali jest jeszcze tylu entuzjastów przewrotów w przód, co zauważyło również kilka osób z publiczności, gdyż zaczęli nakazywać wykonanie przewrotu w tył &#8230; i tak w  kółko. Jako pierwszy w piątkowy wieczór wystąpił zawsze zachwycający publiczność Jurek Bożyk, dla którego był to już 31 Yapowy występ. Niestety w ubiegłym roku organizatorom umknął jubileuszowy 30 występ i zapomniano Pana Jurka uhonorować dlatego zrobiono to w tym roku. Tego wieczoru wystąpiła również Grupa Nijak, Grzmiąca Półlitrówa, a także zespół Kuśka Brothers, którzy zeszli ze sceny około godziny 3 rano. Musicie Państwo przyznać, że nazwy zespołów i kabaretów bywają dość oryginalne. Oprócz wymienionych wyżej grup wystąpiły również pierwsze zespoły biorące udział przeglądzie konkursowym. W tym roku do konkursu przystąpiło 25 zespołów, które były oceniane przez 10 osobowe JURY.</p>
<p>Sobota była podzielona przez organizatorów na dwa wydarzenia. Od godziny 12 scena należała do wykonawców konkursowych, natomiast od godziny 19 odbył się koncert nocny, który był poświęcony pamięci Witka Orzechowskiego. Na scenie pojawili się Pod Dudą, Magda Wójcik (Goya), Dom o Zielonych Progach, Kabaret Dno, Słodki Całus od Buby, Na Bani, Andrzej Koczewski, Cisza jak ta, Seta oraz Siudma Góra. Jeżeli chodzi o wykonawców konkursowych poziom był wyrównany. Oczywiście w zależności od gustów każdy miał swoich faworytów, co nadawało równowagi na sali i większość wykonawców mogła cieszyć się aprobatom publiczności, która jest bardzo ważnym i specyficznym elementem Yapy. Publiczność śpiewa razem z wykonawcami, wyraża bardzo głośny aplauz przy użyciu strun głosowych, gwizdków, budzików, syren strażackich i czego się da. Równie głośno potrafi wyrazić niezadowolenie – potrafi skutecznie zagłuszyć, a nawet skłonić do zejścia ze sceny. Mam niestety wrażenie, że w tym roku publiczność spisała się na słabą tróję – publiczność coraz mniej angażuje się w to co dzieje się na scenie, a miejscami więcej w ich zachowaniu było chamstwa aniżeli dobrej zabawy – dlatego wykonawcy muszą być przygotowani na różnego rodzaju ewentualności. W tym roku dostało się kapeli Grupa Furmana. Publiczność na hasło „&#8230;chcecie bis?!” odpowiedziała głośne „NIE”. Żaden zespół nie chciałby się chyba znaleźć w takiej sytuacji.</p>
<p>Niedzielne koncerty rozpoczęły się o godzinie 13 od werdyktu JURY i tak :</p>
<p>Jury 34 osppt Yapa 2009 w składzie:</p>
<p>Andrzej Koczewski – przewodniczący<br />
Aleksandra Bakigra<br />
Tomasz Borkowski<br />
Jacek Daszyński<br />
Marek Górski<br />
Paweł Kowalski<br />
Michał Łangowski<br />
Wojciech Szymański<br />
Piotr Trzeciak<br />
Michał Wajnchold</p>
<p>Po wysłuchaniu z przyjemnością 25 wykonawców konkursowych postanowiło przyznać:<br />
Grand prix Yapy 2009 Basi Beuth</p>
<p>oraz następujące nagrody:</p>
<p>I nagrodę dla Grupy Furmana<br />
II nagrodę dla zespołu Szczyt Możliwości<br />
III nagrodę dla Pomysłów znalezionych w trawie<br />
IV nagrodę dla zespołu Pod jednym dachem</p>
<p>Ponadto jury wyróżnia następujące zespoły w kolejności alfabetycznej:<br />
4 razy w roku<br />
BRO<br />
Caryna<br />
Chwila nieuwagi<br />
Grupa TAK<br />
Zielone Liście</p>
<p>Jury z radością zauważyło również powrót piosenki turystycznej na Yapę – z czym i ja się zgadzam. Muszę jednak przyznać, iż przed organizatorami pozostało bardzo dużo pracy. Należy popracować nad nagminnymi problemami technicznym, które towarzyszyły nam na każdym kroku. Zastanowiłbym się również nad doborem osób prowadzących, gdyż tak naprawdę piątkowy koncert prowadzony przez Jacka Daszyńskiego oraz sobotni koncert nocny prowadzony przez Bartka Zgorzelskiego wypadły naprawdę porządnie od strony konferansjerskiej. Prowadzenie sobotnich występów konkursowych, a także niedzielnego koncertu laureatów daje wiele do życzenia. Zdecydowanie na plus należy ocenić tegoroczną scenografię, która już została okrzyknięta przez publiczność jako jedną z najlepszych w historii. Organizatorom życzę wytrwałość i uporu w działaniach i głęboko wierzę, że za rok będziemy mieli okazję znów bawić się na dobrze zorganizowanej YAPIE !</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lafabrique.pl/yapa-2009-czyli-zrob-fikolka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>31</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ms2</title>
		<link>http://www.lafabrique.pl/ms2/</link>
		<comments>http://www.lafabrique.pl/ms2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2009 09:28:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>l.kwiatkowski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Trochę kultury]]></category>
		<category><![CDATA[aleksandrów łódzki]]></category>
		<category><![CDATA[fabryki]]></category>
		<category><![CDATA[izrael poznański]]></category>
		<category><![CDATA[katarzyna kobro]]></category>
		<category><![CDATA[lygia clark]]></category>
		<category><![CDATA[manufaktura]]></category>
		<category><![CDATA[międzynarodowa kolekcja sztuki nowoczesnej]]></category>
		<category><![CDATA[ms2]]></category>
		<category><![CDATA[muzeum sztuki]]></category>
		<category><![CDATA[ogrodowa]]></category>
		<category><![CDATA[łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lafabrique.pl/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[Cała historia ma swój początek w Aleksandrowie Łódzkim gdzie 25 sierpnia 1833 roku przyszedł na świat wielki człowiek – Izrael Poznański. Syn biednego kupca po niespełna 40 latach swojego życia stał się multimilionerem, którego ludzie z całej Polski nazywali „królem bawełny”. Zapewne nikt nie spodziewał się wtedy, że budynki, które tworzyły jego mocarstwo staną się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-medium wp-image-309" style="margin-left: 10px; margin-right: 10px;" title="Fot. M. Zacharow" src="http://www.lafabrique.pl/wp-content/uploads/2009/03/img_9854-01-300x200.jpg" alt="img_9854-01" width="300" height="200" />Cała historia ma swój początek w Aleksandrowie Łódzkim gdzie 25 sierpnia 1833 roku przyszedł na świat wielki człowiek – Izrael Poznański. Syn biednego kupca po niespełna 40 latach swojego życia stał się multimilionerem, którego ludzie z całej Polski nazywali „królem bawełny”. Zapewne nikt nie spodziewał się wtedy, że budynki, które tworzyły jego mocarstwo staną się dziesiątki lat później ikoną współczesnej Łodzi, która z każdym rokiem pięknieje dzięki renowacjom między innymi jego fabryk. Pierwszym obiektem fabrycznym wzniesionym przez Izraela Poznańskiego była tkalnia mieszcząca się przy ul. Ogrodowej – budynek ten w dużej mierze przyczynił się do ogromnego bogactwa jakim mógł poszczycić się łódzki przedsiębiorca, ale czy gdyby ktoś powiedział mu wtedy, że dokładnie za 138 lat będzie się mieścić w tym miejscu Muzeum Sztuki, dałby wiarę ? Nie sądzę&#8230; Szczerze mówiąc, gdy pięć lat temu usłyszałem pierwszy raz o tym projekcie również nie wierzyłem w jego finalizację, a jednak się udało – i to jak!<span id="more-150"></span></p>
<p>Ms2 – bo tak ta przestrzeń się nazywa, to właściwie pierwsze i jedyne, póki co, w Polsce muzeum sztuki nowoczesnej. Muzeum odchodzi od powszechnej konwencji stosowanej w podobnych placówkach na całym świecie. Wraz z zespołem kuratorskim muzeum, dyrektor Jarosław Suchan postanowił zrezygnować z tworzenia kolejnego regularnego wykładu na temat rozwoju sztuki w XX wieku. Stwierdzono, że ciekawsze będzie zaprezentowanie dzieł z kolekcji w kontekście tematów, które są ważne dla dzisiejszego odbiorcy. Odrzucono układ chronologiczny. O umieszczeniu dzieła w takim, a nie innym miejscu zadecydowała nie jego metryka, lecz związek z którymś z istotnych tematów współczesności, takich jak: ciało, trauma, utopia, obraz czy fetysz. Muzeum Sztuki w Łodzi posiada jedną z najciekawszych i najbogatszych kolekcji sztuki XX i XXI wieku w Europie. Sercem zbiorów jest Międzynarodowa Kolekcja Sztuki Nowoczesnej grupy „a.r.” (artyści rewolucyjni). Stanowi ona fenomen na skalę światową. Została bowiem zainicjowana przez samych artystów i stworzona dzięki darom od twórców. Zbiory są prezentowane zwiedzającym na powierzchni przekraczającej 3000 m2. Muszę przyznać, iż wystawa znakomicie komponuje się z wyrazistym charakterem wnętrza budynku, który określany jest przez ceglane mury, industrialne stropy, czy też gęsty rytm kolumn dzielących wnętrza na nawy.</p>
<p>Wszystkim, którzy nie mieli jeszcze okazji zawitać w Ms2, a nie czują się jeszcze odpowiednio zachęceni chciałbym gorąco polecić wystawę dwóch wielkich postaci dwudziestowiecznej kultury &#8211; artystek, których dokonania na trwałe weszły do kanonu światowej sztuki. Katarzyna Kobro (1898-1951), rzeźbiarka, malarka i teoretyk sztuki uchodzi za jedną z najwybitniejszych przedstawicielek polskiej i światowej awangardy konstruktywistycznej. Natomiast Lygia Clark (1920-1988) to bodaj najbardziej znana na świecie południowoamerykańska artystka związana z międzynarodowym ruchem neoawangardy. Wystawa w Muzeum Sztuki inicjuje swego rodzaju dialog dwóch silnych i niezależnych osobowości artystycznych, wirtualną rozmowę toczoną przez dzieła mimo tysięcy kilometrów i dziesięcioleci dzielących ich autorki. Wystawa będzie dostępna do pierwszego marca.</p>
<p>Wspomnę jeszcze o bardzo ciekawej inicjatywie, jaką są malutkie seanse filmowe pełniące rolę dopełnienia wystawy. Wyświetlane filmy krótkometrażowe ilustrują twórczość artystów bądź temat przewodni, będący punktem wyjścia do realizacji twórczych artystów. Przykładem jest dokument Jacka Malinowskiego „Półkobieta”, który wiąże się bezpośrednio z tematem ciała i jego kruchości. Zobaczymy w nim codzienne życie Joan Fitzsimmons, tytułowej „półkobiety”, cierpiącej na rzadki zespół zaniku miednicy. Wszystkie filmy można obejrzeć w specjalnie przygotowanych mini salkach.</p>
<p>Ms2 z całą pewnością warto odwiedzić – choćby z czystej ciekawości. Ja tak zrobiłem i czuję, że wrócę tam w najbliższym czasie by dać się zahipnotyzować dziełom sztuki raz jeszcze. Jestem pewny, że Izrael Poznański z całą pewnością cieszyłby się wiedząc, że obecnie w dawnej tkalni tka się teraz metry sztuki.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lafabrique.pl/ms2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

