Day Before Death
Igor Jankowski, 2009-01-30
Na łamach naszej gazety staramy się promować zespoły ciekawe, oryginalne, które prócz umiejętności mają „to coś”. Niewątpliwie do takich zespołów zalicza się Day Before Death, łódzka formacja, która gra mieszankę punka i hardcore’u. Na dniach ukazuje się ich nowa płyta. Zobaczcie czym jeszcze zajmuje się ten zespół.
La Fabrique: Ukończyliście nagrywanie nowej płyty. Jak wyglądał proces powstawania?
Day Before Death: Wiesz, szukaliśmy dobrego studia, żeby nasz debiut zabrzmiał naprawdę dobrze. Nie mogliśmy się zdecydować na nagranie materiału w żadnym dobrym studiu w Łodzi z powodu cen, które nas skutecznie odstraszyły. Za te pieniądze, które chciały od nas studia nagrań, postanowiliśmy otworzyć własne małe studio. Efekty możesz usłyszeć na płycie. Poza tym zależało nam na tym żeby realizował nas ktoś kto choć trochę czuje ciężar gatunkowy, z którym miałby się zmierzyć. W jednym studiu padło z naszej strony pytanie, czy realizatorzy nagrywali ciężkie kapele. Otrzymaliśmy odpowiedź: „Jasne, ostatnio nagrywaliśmy Normalsów”. No to podziękowaliśmy. W rezultacie wszystko oprócz bębnów nagraliśmy sami, a miks i mastering na naszej płycie to sprawka Mariusza Pikora.
L.F.: Ile to trwało?
DBD: Długo, bo około pięciu miesięcy. Cieśla, który nas nagrywał robił to pierwszy raz na taką skalę. Poza tym nagraliśmy osiemnaście utworów, z których odrzuciliśmy cztery.
L.F.: Jak określicie Waszą muzykę? Bo początki mieliście punkowe, zmierzało to w stronę hardcore’u (nowojorskiego).
DBD: Masz rację, w początkowej fazie muzyka DBD to punk z małą domieszką hardcore. Na naszym pierwszym koncercie zagraliśmy takie numery jak: „Moje miasto” , „Pierdol przymusową służbę wojskową” czy „Jeb się”. Później zaczęło to ewoluować w stronę hardcore. Teraz jak słucham naszego materiału to wydaje mi się że DBD jest mieszanką hc-metal-punk z naciskiem oczywiście na hardcore. Zresztą, kiedy zespół się formował było nas tylko trzech: Cieśla który najwięcej słucha hc, Andrzej skłaniał się w stronę punk, a ja zawsze słuchałem czadów w stylu Slayer, Cannibal Corpse czy Deicide. Teraz na naszej płycie doskonale słychać kto jest odpowiedzialny za poszczególne fragmenty.
L.F.: Wasze główne inspiracje muzyczne.
DBD: Generalnie poruszamy się w stylistyce hardcore / metal. Ale ja np. lubię posłuchać Billego Idola czy Belindy Carlise He He. W ogóle muzyka lat osiemdziesiątych cały czas gdzieś się przewija w moim odtwarzaczu. I nie mówię tu tylko o Biohazard czy Agnostic Front.
L.F.: Co sądzicie o łódzkiej scenie hardcore, czy nie uważacie, że ten gatunek powoli umiera w naszym okręgu?
DBD: Wiesz, wydaje mi się, że jest trochę za mało zespołów. Kiedy robiliśmy MAH często dawaliśmy ogłoszenia na stronie, że chętnie zaprosimy zespół z okolic Łodzi. Podczas całej aktywności zgłosił się jeden zespół z Warszawy – Lost Bone. Oczywiście zgodziliśmy się na przyjazd chłopaków i oni też byli zadowoleni – zagrali sobie z Punshable Act i Schizmą dla prawie dwustu osób. Jak sam widzisz chętnych żeby zobaczyć dobre koncerty nie brakuje. Zresztą byłem ostatnio na Analogsach i klub był wypełniony.
L.F.: Co z cyklem koncertów Mosh and Hate, który organizowaliście?
DBD: Na razie jest zawieszony. Skupiamy się na płycie, żeby ją wydać i może zorganizować jakąś trasę. Ostatnim koncertem przy którym dołożyliśmy swoje pięć groszy był Porn Fest – koncert charytatywny na dzieciaki z ośrodka szkolno-wychowawczego. Gig zakończył się dużym sukcesem, zagrało dziesięć kapel i było około 260 osób.
L.F.: Otworzyliście sklep internetowy hcshop. pl Co można tam dostać?
DBD: Tak, hcshop. pl to nasza inicjatywa. Wszystko zaczęło się od płyty: sami ją nagrywamy, sami wydajemy więc dlaczego nie mielibyśmy jej sami dystrybuować. Padł pomysł i sklep jest gotowy.
Oczywiście pomyśleliśmy również o naszych znajomych z innych kapel. Hcshop. pl ma zamiar pełnić fukcję hardcorowego Allegro – każdy może wstawić do nas swoja płytę, Zin, koszulkę czy cokolwiek co chciałby żeby się znalazło w sieci. Różnimy się od Allegro tym że nie pobieramy opłat – sklep zawsze będzie darmowy. Wydało się nam to dobrą alternatywą dla zespołów które np. mają stronę czy myspace ale nie ma możliwości zamówienia płyty. Teraz wystarczy podać link do swojego produktu w naszym sklepie.
L.F.: Plany na przyszłość?
DBD: Jak najwięcej koncertów promujących płytę. Oczywiście powstaje już materiał na drugą płytę. Być może w wakacje tego roku wydamy EP..kę z czterema utworami które zostały odrzucone z płyty.
Płytka ukaże się w małym nakładzie – około 200 sztuk i tak jak przy demówce z przed trzech lat, rozdamy materiał na koncertach . Dla tych którzy się nie załapią pozostanie sciągnięcie plików z naszej strony.
L.F.: Często na waszych koncertach można usłyszeć kawałek “Czarna Pantera”, opowiedzcie skąd pomysł na niego i do kogo jest kierowany?
DBD: „Czarna Pantera” to kawałek który jest adresowany do dziewczyny którą Kuba zobaczył w klubie Retro. Cięzko powiedziec co się wtedy wydarzyło, ale natchnęło go na tyle że napisał właśnie „Czarną Panterę”. Na płycie ten numer nazywa się „Ogień stosów” a sam tekst jest zupełnie o czymś innym. Być może na Epce o której wspominałem nagramy CZP w wersji koncertowej.
Napisal Igor Jankowski w dziale Muzyka
Opublikowano 2009-01-30 o godzinie 18:53 w kategorii Muzyka. Mozesz sledzic komentarze za pomoca kanalu RSS 2.0.






Jeden komentarz do “Day Before Death”
Buy:Viagra Professional.Viagra.Tramadol.Zithromax.Cialis.Propecia.Super Active ED Pack.Viagra Soft Tabs.Viagra Super Active+.Viagra Super Force.Soma.Levitra.Maxaman.VPXL.Cialis Soft Tabs.Cialis Super Active+.Cialis Professional….
Zostaw komentarz