Mikołaj Zacharow, 2009-04-06

We wtorek, 31. marca w klubie Wytwórnia przy ul. Łąkowej 29 wystąpiła gwiazda światowego jazzu – perkusista Al Foster wraz z zespołem.
Al Foster to niekwestionoana gwiazda jazzu. Muzyk ten nagrał w trakcie swej kariery ponad 250 kompilacji z wielkimi gwiazdami jazzu, jak Miles Davis, Bill Evans, Chuck Corea, Sonny Rollins, McCoy Tyner czy Herbie Hancock.
65-letni dziś perkusista zafascynowany był muzyką swojego ojca, kontrabasisty i jazzmana. Pierwszym wielkim idolem Ala był jednak Sonny Rollins.
W rozwinięciu zdjęcia: Przeczytaj resztę wpisu »
Napisał Mikołaj Zacharow w dziale Muzyka
Dodaj pierwszy komentarz »
Mikołaj Zacharow, 2009-04-06
W poniedziałkowy wieczór, po niespodziewanych wynikach uzyskiwanych w weekend przez drużyny z góry tabeli Widzew mierzył się z drużyną, która w tej rundzie wygrała wszystkie mecze [w tym walkower z Kmitą] – Dolcanem Ząbki. Już w pierwszej minucie ładnym przerzutem Sernasa uruchomił Grzeszczyk, lecz lewy pomocnik Widzewa trafił w obrońcę Dolcanu. Zmotywowało to jeszcze bardziej widzewiaków do objęcia prowadzenia. W 5 minucie dośrodkowanie Brozia na głowę Robaka skończyło się lotem piłki wysoko ponad poprzeczką. Po niemrawym początku w kolejnych minutach do głosu doszli goście, co skutkowało kilkoma stałymi fragmentami gry. Po jednym z nich Stańczyk nad murem uderzył piłkę, której na drodze do bramki stanęła poprzeczka. W 15 minucie po wrzutce z rożnego Lisowskiego, Humerski nie złapał piłki, lecz żaden z podopiecznych Janasa nie spodziewał się takiego prezentu i gracze z Ząbek wybili piłkę poza pole karne. Chwilę później kombinacyjną gierkę Sernasa z Lisowskim zwieńczoną dośrodkowaniem nie był w stanie zamienić na bramkę Oziębała. W wyniku uzyskanego w ten sposób rzutu rożnego piłkę zmierzającą do bramki po główce Bieniuka zatrzymał bramkarz gości. W kolejnych minutach gracze z Al. Piłsudskiego permanentnie grali górną piłką, jakby nie zauważając, że tylko gra po ziemi stwarza jakiekolwiek okazje do strzelenia bramek. W tym czasie gracze gości skupiali się głównie na kontrataku i stałych fragmentach gry, po jednym z nich do własnej bramki, gdyby nie przytomność Mielcarza trafiłby… Przeczytaj resztę wpisu »
Napisał Mikołaj Zacharow w dziale Sport
Dodaj pierwszy komentarz »
Mateusz Leszczyński, 2009-03-22

W minutach poprzedzających mecz, do fanów wyszli właściciel łódzkiego Widzewa – Sylwester Cacek oraz wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski informując, że włodarze klubu porozumieli się w sprawie umowy, która decyduje o tym, iż stadion im. Ludwika Sobolewskiego dostał zielone światło w sprawie jego przebudowy od władz miasta!
Po oświadczeniu Cacka i Tomaszewskiego kibice podnieśli ręce w górę i gromkim, wielokrotnie powtarzanym okrzykiem RTS przywitali obie drużyny! Od początku aktywniejsi widzewiacy, a zwłaszcza zupełnie nieobecna w Kielcach środkowa linia. Tymczasem akcja skrzydłowych łódzkiej drużyny kończy się wraz z gwizdkiem sędziego oznajmiającego pozycję spaloną. Kolejna akcja skrzydeł i rzut wolny – jak wielokrotnie już bywało rozegrany bez pomysłu. W 10 minucie spotkania groźne uderzenie Matusiaka zablokował obrońca Zagłębia. Kilka chwil później groźny kontratak lubinian przerywa brutalnym wślizgiem Panka – słusznie upomniany żółtą kartką. Nagle zupełny zwrot, przy piłce coraz częściej gracze „miedziowych” , coraz bardziej groźnie na szczęście bez efektu bramkowego. Z kolei w 20 minucie groźna akcja łodzian – wrzutkę Budki blokuje jednak defensor gości. Za chwilę przerzut Bieniuka na rzut rożny zamienia Sernas. Nie zamieniono go jednak na bramkę. Tymczasem groźnie kontruje Zagłębie, lecz na szczęście dośrodkowanie Jackiewicza nie znajduje adresata. Z wolnego podyktowanego na Budce Lisowski groźnie dośrodkowuje, Ptak jednak pewnie chwyta futbolówkę. Po pół godzinie gry lepsze wrażenie sprawia Widzew, któremu jakby bardziej zależy na korzystnym wyniku. Za moment groźnie łodzianie, lecz aktywnego na prawym skrzydle Brozia powstrzymuje Nhamoinesv, za co dostaje żółtą kartkę. Przeczytaj resztę wpisu »
Napisał Mateusz Leszczyński w dziale Sport
1 Komentarz »
Maciej Falkowski, 2009-03-22

Na wstępie chcielibyśmy podziękować pani Krystynie Głuchowskiej za bardzo zajmującą i wzruszającą lekcję historii o Łodzi z czasów przedwojennych, z okresu okupacji i z lat powojennych. We wspomnieniach czuć atmosferę codzienności, która towarzyszy pani Krystynie do dnia dzisiejszego. Dzięki jej opowieściom mogliśmy stać się na chwilę świadkami tamtych wydarzeń i móc spojrzeć na tamten świat oczami dziewczynki. Dziewczynki, która w wieku jedenastu lat stać się musiała dorosłą i ciężko pracującą osobą. Trudno wyobrazić sobie nastolatkę pracującą w fabryce na trzy zmiany, czasem jedna po drugiej, nie pokazując się w domu przez szesnaście godzin. Katorżnicza praca przy produkcji żarówek w ostrym świetle wymagała niesamowitej precyzji i sumienności, co nie jest zdecydowanie zajęciem dla dzieci. Dziś jest to nie do pomyślenia, czasy się zmieniły i problemy oraz życie ludzi w dziecięcym wieku dotyczą zypełnie innych płaszczyzn.
W trakcie opowiadania pani Krystyny wzrastała w nas jeszcze bardziej fascynacja Łodzią. Do pewnego momentu zauważaliśmy ul. Piotrkowską, Manufakturę. Media uczyniły z nich wizytówkę, lecz tak naprawdę o pięknie i unikalności miasta stanowią mało odwiedzane bądź mniej znane miejsca. Historia namalowała o nich przepiękne oraz pełne wzruszeń, radości i łez opowieści. Dlaczego o tym wspominamy na łamach naszej gazety ? Bo warto, by młodzi ludzie widzieli w mieście nie tylko kluby, puby, czy ul. Piotrkowską. To tylko powierzchowność, bowiem Łódź kryje w sobie ciekawostki ukazujące prawdziwą tożsamość zamierzchłych czasów. A to prawdziwa lekcja historii i okazja by tym wyjątkowym miastem się zainteresować. Przeczytaj resztę wpisu »
Napisał Maciej Falkowski w dziale Miasto
Dodaj pierwszy komentarz »
Mateusz Leszczyński, 2009-03-13

Fot. Łukasz Kwiatkowski
Licznie przybyła na stadion grupa sympatyków Widzewa przywitała piłkarzy po zimie niezwykle gorąco. Wśród nowo przybyłych widzewiaków dało się zauważyć ekscytację z niezwykle ciepłego przyjęcia fanów. Gracze, którzy doświadczyli już energicznego dopingu Czerwonej Armii jednak z podziwem patrzyli na wydarzenia na trybunie głównej. Wszyscy pozdrawiali publiczność, życzyli sobie i kibiców zwycięstwa w Kielcach, które znacznie przybliży piłkarzy do upragnionego awansu. Po graczach Widzewa przyszedł czas na zaprezentowanie sztabu szkoleniowego, który w porównaniu z jesienią również uległ zmianie. W miejsce Waldemara Fornalika pozyskano z Bełchatowa trenera Pawła Janasa, sztab uzupełniają asystenci: Marcin Węglewski, Piotr Stokowiec oraz trener bramkarzy: Andrzej Krzyształowicz. Następnie przygotowano niespodziankę dla widzów, którzy mieli powtórzyć „sztuczki” z piłką przedstawione przez zawodników, m.in. Radosława Matusiaka czy Ugo Ukah! W dalszej części prezentacji zadano piłkarzom i trenerom pytania, które napłynęły do klubu za pośrednictwem internetu a dotyczyły kontraktu Janasa, terminów rozgrywania meczów, infrastruktury, itd. Po spotkaniu Widzew Łódź wybrał się autokarem na przedmeczowe zgrupowanie do Gutowa Małego skąd wyruszy po pierwsze na wiosnę zwycięstwo do Kielc! emel
Napisał Mateusz Leszczyński w dziale Sport
Dodaj pierwszy komentarz »