Reps – The Saga Of…

Krzysztof Janczak, 2009-01-12

“The Saga Of a Peaceful Man” to debiutancka solowa płyta Repsa – londyńskiego rapera, członka grupy Skill Mega, który na co dzień mieszka w Łodzi. Materiał ukazał się pod wydawnictwem polskiej wytwórni Asfalt Records, i to nie jest jedyny polski akcent na tym krążku. Praktycznie za cały mastering odpowiedzialny jest Marek Dulewicz, za produkcję numerów “What The Fuck” i “Park Ranger” łódzki raper O.S.T.R. Pojawia się również Dj Haem .

Na początku może nas zmylić bluesowe brzmienie gitary w pierwszym numerze, jako koncepcja całej płyty. Z biegiem czasu i kolejnych numerów przekonujemy się ze Reps pokazuje nam zróznicowany materiał. Dopracowany jak i posiadający dużo pozytywnej energii. Najbardziej w pamięci zostają takie utwory jak “Get Back”, “We Have All The Love” jak i wspominany juz wczesniej “Park Ranger” do którego również możemy zobaczyć teledysk. Klip klimatyczny i przemyślany jak i całe debiutanckie dzieło brytyjczyka.”The Saga…” to bardzo dobry materiał który napewno zostanie doceniony przez fanów dobrego
hiphopowego brzmienia. Pozycja napewno godna uwagi , choc jednak brakuje jej czegoś co by pomogło na osiągnięcie większego sukcesu. Słuchaczu, jeżeli myślisz ze rap dzisiaj to drogie samochody,
łatwe kobiety i tandeta koniecznie sięgnij po tą płytę. Reps przypomina czym jest prawdziwy prawdziwy hip-hop.

Polak w NBA – Marcin Gortat

Mariusz Łysio, 2009-01-12

“Nie wiem czy wrócimy do rozwiązania z Dwightem Howardem w pierwszej piątce”. To słowa trenera Orlando Magic Stan van Gundy’ego wypowiedziane w żartobliwy sposób, który nie krył zadowolenia po wygranym spotkaniu jego podopiecznych z Utah Jazz 103-94. Wyjście Polaka w pierwszym składzie spowodowane było urazem jakiego doznał pierwszy center Magic Dwight Howard.

Mimo, iż Marcin w ciągu całego meczu rzucił tylko 4 punkty to na uwage zasługuje fakt, że zagrał on w tym spotkaniu trochę ponad 30 minut. W tym czasie zebrał on 4 piłki z tablicy i aż 4 razy zablokował swoich rywali!

Nie minęły dwa dni(15.12.2008), a Marcin Gortat zagrał swój mecz życia w NBA, przeciwko Golden State Warriors. Polak ponownie rozpoczął mecz w pierwszej piątce i spędził na parkiecie trochę ponad 27 minut. Tym razem zanotował 16 punktów, 13 zbiórek, 3 bloki, 1 przechwyt i asystę. Pięć razy faulował. Jest to drugie double-double w karierze łodzianina. Przypomnijmy, że w zeszłym sezonie zagrał równie dobrze przeciwko Washington Wizards. Udało mu się wtedy rzucić 12 punktów i zebrać 11 piłek. Gratulujemy Marcinowi i czekamy na jeszcze większe zdobycze punktowe!